" Życie jest podróżą, która prowadzi do domu "...


... także naszego, tego który łączy przeszłość z teraźniejszością, len z koronką, misterne hafty z niesfornymi kordonkami...
.. i wreszcie tego, który daje nam siłę, ukojenie, spełnienie marzeń - home about ..

środa, 17 sierpnia 2016

"Spróbuj - tylko od Ciebie zależy co będzie dalej .."

8 komentarze


Sama w zasadzie nie wiem od czego by tu zacząć .. im dłużej mnie nie ma tym trudniej zrobić ten pierwszy krok .. ale spróbuję ..
dla siebie i dla Was .. taka terapia na smutki, odskocznia od codzienności, moje wewnętrzne oczyszczenie :)
A zatem .. 35 lat już za mną - dużo i mało :) Mało bo chwilami wciąż czuję w sercu 18 :) dużo, bo już człowiek świadomy, sporo w życiu przeżył, wiele widział, doświadczył, kilka razy już upadł i nierzadko się dźwigał. Wie co mu się podoba, co sprawia mu frajdę, a czego powinien unikać.. Zna swoje ciało, przyzwyczajenia, niewygodne nawyki, zalety i humorki..
Raz mu ze sobą dobrze innym razem najchętniej wyszedłby ze skóry i stanął obok .. i wtedy właśnie człek siada do komputera i pisze post :) ... dla potomności :)

Witajcie Kochani w ten dziwny sierpniowy dzień !

PS. Porządki w głowie często wiążą się z porządkami w szafach :) więc wszystkich stęsknionych zapraszam na blog O TUTAJ



wtorek, 21 czerwca 2016

"Czas jest wszystkim, co masz .. i pewnego dnia może się okazać, że masz go mniej, niż sądzisz .."

19 komentarze


Pelargonie, ciasto drożdżowe i keks już na zawsze kojarzyć mi się będą z mieszkaniem w starym bloku u dziadków.. To tam zajadałam ukochane prażoki, jabłka maczane w cukrze, makaron własnej roboty, czy wiśnie ze słoika :) To właśnie tam grałam w tysiąca na pieniądze, obierałam grzyby przywiezione z działki i toczyłam miliony rozmów, czy sporów z nieżyjącą już Hanią (Anną) i Jurkiem (Józkiem) ..
Dziś kiedy wyjmuję z piekarnika to najpyszniejsze na świecie, najprostsze drożdżowe uśmiecham się pod nosem wspominając te beztroskie lata dzieciństwa ..
 A na moim balkonie co roku królują nie czerwone, ale białe pelargonie ...

Przepis na to ciasto idealne pochodzi z książki "Drożdżowe wypieki" Małgorzaty Zielińskiej .
Polecam każdemu, bo absolutnie wszystko z niej się udaje !!

"CIASTO BEZ WYRABIANIA"

Potrzebujemy :

500g mąki
25 g świeżych drożdży
1 szklanka cukru
3 jajka
1/2 szklanki oleju
1 szklanka letniego mleka
szczypta soli

Do miski wkładamy kolejno : cukier, na to pokruszone drożdże, roztrzepane jajka, olej i mleko. Nie mieszamy !!! Przykrywamy folią
i pozostawiamy na noc w temperaturze pokojowej.
Rano dosypujemy do miski mąkę i szczyptę soli.. Możemy dodać wg upodobania rodzynki, wanilię lub skórkę cytrynową (choć według mnie najlepsze jest z wanilią).
Składniki mieszamy dokładnie łyżką, ale tylko do momentu połączenia.
Na koniec ciasto przekładamy do dużej prostokątnej formy wysmarowanej masłem. Pozostawiamy przykryte na ok 30 minut do lekkiego wyrośnięcia.
Po tym czasie układamy na cieście dowolne (u mnie zawsze sezonowe owoce : rabarbar, truskawki, śliwki, maliny..) i wstawiamy ciasto na 50-60 minut do ZIMNEGO piekarnika. Temperaturę ustawiamy na 170 stopni.

SMACZNEGO !

poniedziałek, 13 czerwca 2016

"Ludzie umierają na śmierć. Przedmioty na nicość.."

8 komentarze

 Kochani ! Ogromnie mi miło, że wciąż zaglądacie ! Czytając komentarze pod poprzednim postem wzruszałam się ogromnie ..
Wracam więc do Was z uśmiechem na buzi i ze zdwojoną mocą :)
A w odpowiedzi na Wasze maile i częste pytania ogłaszam wieeelką wyprzedaż na blogu z miłości do staroci ! Czas start !!!