" Życie jest podróżą, która prowadzi do domu "...


... także naszego, tego który łączy przeszłość z teraźniejszością, len z koronką, misterne hafty z niesfornymi kordonkami...
.. i wreszcie tego, który daje nam siłę, ukojenie, spełnienie marzeń - home about ..
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Londyn. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Londyn. Pokaż wszystkie posty

sobota, 7 września 2013

"Cza­sem wy­daje mi się, że przed­mioty bar­dziej od­wdzięczają się miłością, niż ludzie.."

37 komentarze

Dlatego dziś z rana porywam Was na 3 część mojej wycieczki po Anglii :))) Tym razem będą to pamiątki, które przywiozłam ihihihii Nie byłabym sobą gdybym nie pobuszowała po tutejszych klamociarniach :))) I powiem Wam, że dla tych wszystkich cudeniek mogłabym już nawet dziś się przeprowadzić ...
Ceny bajeczne !!!!!!!! Dla porównania powiem Wam , że za abażurki Laury Ashley ze zdjęcia powyżej zapłaciłam 1 funta, a za obrazek pół :)))))))))  I jak tu nie przywieźć sobie pamiątki ??? A, że te cieszą mnie wyjątkowo ...... to już inna inszość :))

Spokojnego weekendu Kochani ..

środa, 4 września 2013

"Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj."

41 komentarze
Dramaty dramatami, ale życie toczy się dalej. Stawiam więc uszy do góry
i zabieram Was na wycieczkę do Londynu :) Póki co to tylko krótki wycinek z naszej wyprawy , ale obiecuję pokazać Wam wiecej .
Oczywiście wybierając się na wycieczkę musimy zobaczyć przewodnikowe
top of the top :)))


Nasz tour (bo nóżki będą Was bolały ogromnie) zaczynamy od Londyńskiej  Tower i pamiątkowego zdjęcia z przewodnikiem :))
Ciociu Emilko ogrooooomne buziaki dla Ciebie !!!!



Możemy też zakupić sobie jakąś pamiąteczkę :)) Choć ceny w Londynie do najniższych nie należą.



Podziwiamy więc cudowny most Tower Bridge, którego podniesionego niestety nie udało nam się zobaczyć :(


Studiujemy historię Londynu i obserwujemy "Diabelski młyn", który faktycznie wcale nie jest taki diabelski :)))


Możemy również poszaleć na karuzeli :) Choć taka atrakcja, co wiem po sobie, nie nadaje się dla wszystkich :)



 Musimy wręcz zatrzymać się na dłużej przy Westminsterskim Pałacu, bo wrażenie robi naprawdę ogromne !! Nie zapominając tym samym o zdjęciu Big Bena :)



I wpaść na kawkę do Królowej Elżbiety ...




Po to by na koniec wygodnie usadowić się w pięknym czerwoniutkim autobusie Double Decker do którego przyda nam się Oyster card (pozwoli zmniejszyć koszty podróży) i z góry podziwiać widoczki Londynu :))

A możemy również zboczyć na chwilkę z naszej głównej trasy, posiedzieć na murku, zjeść pyszne bio ciacho i poobserwować przechodniów.. Zatrzymać w kadrze przepiękne angielskie budynki, klimatyczne sklepiki, kwiaty i wybrać się na wycieczkę do muzeum .. Ale to wszystko już w kolejnych odsłonach ..




czwartek, 8 sierpnia 2013

"Za tempo i tętno, które pulsuje. Za kolory, z przewagą zielonego (parki). Za kuchnię i muzykę (kluby). Za język (angielski) i języki (całego świata). Za to wszystko można go pokochać. I jeszcze z tysiąca innych powodów. Na dodatek ciągle pojawiają się nowe .."

37 komentarze

 Już za kilka dni dostanę od mamci swój urodzinowy prezent :)
Odwiedzę Ją - choć na kilka dni. Zobaczę gdzie mieszka i jakimi ścieżkami chodzi do sklepu , gdzie kupuje moje ulubione filiżanki, a gdzie polski chleb :)
Zobaczę też Londyn - miasto , w którym Ona nawet jeszcze na dłużej nie była ..
Zabieram ze sobą Julaskę, bo duża  i chętnie pozwiedza .. pierwszy raz poleci samolotem ..


Przeżywamy więc obie , a nawet i wszystkie trzy :) Choć ja swego czasu kawałek świata zwiedziłam..
Zuzolka zostaje z tatusiem :))) I tu matka wariatka zadręcza się od świtu do nocy jak sobie poradzą, choć tatuś już każdą minutkę ma idealnie rozplanowaną ihihihihi
Czeka na nas i ciocia Emilka, która zgodziła się zostać naszym przewodnikiem na wypadek gdybym zapomniała języka w gębie :)) I tak czytamy różne książkowe pozycje obmyślając idealny plan wyprawy. Choć znając życie i tak pójdziemy gdzie nas nogi poniosą :) 

Pozdrawiam Was baaardzo gorąco i czekam na wszystkie podpowiedzi co warto zobaczyć będąc 2 dni w Londynie z mamą i dzieckiem :) Może moje czytelniczki napiszą mi słówko w komentarzach ??