" Życie jest podróżą, która prowadzi do domu "...


... także naszego, tego który łączy przeszłość z teraźniejszością, len z koronką, misterne hafty z niesfornymi kordonkami...
.. i wreszcie tego, który daje nam siłę, ukojenie, spełnienie marzeń - home about ..
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą B&W. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą B&W. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 stycznia 2016

"Macierzyństwo - nowy wymiar miłości .."

6 komentarze






Trzy kobiety. Trzy historie. I zdjęcia, przy których za każdym razem się wzruszam .. Pewnie dlatego, że każdą z mam znam już wiele lat,
a ich obawy, radości, a nieraz i smutki nie są mi obce.
Macierzyństwo .. Kolejka górska rodzicielskich emocji .. Radość, poczucie spełnienia, przeogromna miłość, ale i mnóstwo wyrzeczeń, kompromisów, nieprzespanych nocy .. Stan, który towarzyszy mi już od 11 lat i ciągle mam ochotę na więcej. Choć oczywiście nie brakuje momentów zwątpienia, zmęczenia i poczucia klęski. Oj nie. Te miksują się niczym koktail z pozytywnymi emocjami, których doświadczam znacznie wiecej. Czy polecam ? Obowiązkowo ! W 100, a nawet i 200 % !
Choć ze świadomością, że nie każdy może i powinien rodzicem się stać ...
 

czwartek, 16 kwietnia 2015

"To końcowe zabiegi dekoratorskie sprawiają, że zwykłe wnętrza stają się zupełnie niezwykłe.."

29 komentarze


Uwielbiam moment dopieszczania :) Ten czas kiedy już ściany pomalowane, meble względnie na swoim miejscu, a ja zapoznając się z nową przestrzenią przestawiam wazoniki, przerabiam obecne w domu przedmioty na nową modłę, krążę jak myśliwiec i adoptuję stare kąty na nowo ..
Lubię ten moment, gdy mój mąż przechadza się po salonie i uśmiecha szyderczo, co znaczy "efekt osiągnięty". Fajny to czas tak zatrzymać się na chwilę i dobrze się czuć we własnym domu niczym w nowej skórze .. Oczywiście zaraz potem jest praca i obiad i milion spraw, że tak powiem codziennych, ale te sekundki, czy minutki sprawiają , że czuję się o niebo lepiej :)
Czerń to moje kolejne odkrycie, o które z całą pewnością nigdy bym się nie posądzała . Wszelkie próby wprowadzenia czarnych elementów kończyły się jeszcze zanim na dobre się zaczęły .. Okazuje się, że potrzebowałam konkretnie dużej plamy tego jakże ciepłego wbrew pozorom koloru, by się z nim zaprzyjaźnić.
Dziś więc tytułem wprowadzenia dokładnie 3 kadry z naszego starego nowego "salonu".
Polubicie go ? Bo ja lubię go baaardzo :)))
 

wtorek, 23 września 2014

"Padłaś powstań popraw koronę i zasuwaj .." :))))))))))))))

43 komentarze




Taaaak to już :))))) 2 !!!!  dzień mojej diety ... Jeszcze żyję , choć boczki bolą mnie od kręcenia koła :))) Ale co Cię nie zabije to Cię wzmocni także na gruncie wysiłkowym :) Jako , że głowę trzeba sobie odpowiednio zająć by nie myśleć o kursie komputer -  lodówka :)) poczyniłam małą sypialnianą rewolucję :))
Kolor czarny jakoś nigdy nie był moim ulubieńcem we wnętrzu .. Tzn u innych uwielbiam , ale u siebie jakoś nie było mi z nim po drodze .. Jednak na Waszych blogach od zawsze mnie intrygował..
Wiercił mi dziurę w brzuchu do tego stopnia , że musiałam spróbować :) I choć nie daję głowy , że na długo ze mną zostanie to jednak podglądam go kilka razy dziennie i całkiem mi się podoba ..
Co myślicie ??? 

PS. Mam dla Was duuużo postów i w kolejnym małą niespodziankę :)) A tymczasem szykuję się do biegu :)) Trzymajcie kciuki , aby to nie był tylko sprint w stronę kuchni :))))