" Życie jest podróżą, która prowadzi do domu "...


... także naszego, tego który łączy przeszłość z teraźniejszością, len z koronką, misterne hafty z niesfornymi kordonkami...
.. i wreszcie tego, który daje nam siłę, ukojenie, spełnienie marzeń - home about ..
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drabina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drabina. Pokaż wszystkie posty

środa, 8 kwietnia 2015

"O tym, że się jest szczęśli­wym, wie się do­piero po­tem, kiedy to minęło. Człowiek żyje zmianą."

29 komentarze









Zmiana to chyba moje drugie imię :) A ponieważ łazienka to dla mnie kolejne wyzwanie, postanowiłam uwiecznić na pamiątkę jej obecne wcielenie :) W zasadzie powinnam ją taką zostawić, ale jeszcze to do nie do końca efekt o jaki mi chodziło.. Mam ją w głowie, dlatego teraz muszę przenieść jedynie moje wizje do rzeczywistości.. Oczywiście pracuję też nad zmianą koloru :)
Pojemniki na proszek to nowy Westwingowy nabytek. Świetnie się sprawdzają w swojej roli lub też w roli pojemników na przybory, których nie chcemy wystawiać na światło dzienne :) Jak zawsze byłam zaskoczona ich rozmiarem, bo zamawiając cokolwiek jakoś nigdy pomiar nie przychodzi mi do głowy :) Potem otrzymuję np mikro kinkiecik lub wielką donicę ku radości ogromnej małżonka :)
Waga i koszyk to oczywiście nabytki z targu staroci, bez których moje życie pewnie na tamten moment nie miało kompletnie sensu :)) Zdjęcie to moja motywacja do zrzucenia chociaż kilku kilogramów, bo o sylwetce Ani nawet nie śmiałabym śnić ihihihihi
Taka to łazienka na dzień dzisiejszy, a jaka będzie za miesiąc ??? Z pewnością i tą wersję Wam zaprezentuję :))

Cudownej Środy Kochani !!!

sobota, 28 marca 2015

"Czas leczy niemal wszystkie rany - daj mu tylko trochę czasu .."

44 komentarze

                                                                        taka sytuacja ...

                                                                    jesteście tu jeszcze ? palec pod budkę :)

środa, 18 marca 2015

"Życie przypomina grę w pokera. Nie masz wpływu na to, jakie dostaniesz karty - ale tylko od Ciebie zależy, jak rozegrasz partię .."

28 komentarze

 Przy okazji dzisiejszego cytatu pozwoliłam sobie na odrobinkę refleksji .. Zastanowiłam się przez moment co by było gdyby .. no gdybym to dostała inne karty .. W konsekwencji miała innego męża, inne dzieci .. Jaka bym była gdybym nie zajęła się fotografią, byciem mamą i takie tam .. Gdybym na przykład skończyła swoje pierwsze studia i była prawnikiem .. Czy szczęśliwa byłabym jako pani w garsonce zamknięta w kancelarii z tymi wszystkimi poważnymi tematami na co dzień ..? Czy może gdybym została w mieście, miała blisko do sklepu, ale sąsiadów nie znała nawet tych z piętra nade mną ???
Niestety na żadne z wymienionych pytań nie potrafiłam znaleźć odpowiedzi .. może bym była, a może nie ... Jedno jest pewne ..  nie miałam wpływu na to jakie dostałam karty, ale w moim mniemaniu rozgrywam tę partię najlepiej jak potrafię ..
Nie jestem idealną mamą, człowiekiem bez wad pewnie też nie,  nie mam też góry pieniędzy, ani wiele wolnego czasu, ale wiecie co ??? Nawet w przypadku tych gorszych kart, które czasami podtyka mi życie cholernie je lubię !!! mimo wszystko ..



 Drabiny powstały na potrzebę pewnej zdjęciowej sesji i od pierwszych minut oczarowały nas maksymalnie !! Są piekne, naturalne, bardzo skandynawskie i wielofunkcyjne .. Mogą być łazienkowym wieszakiem na ręczniki, sypialnianym koziołkiem na ubrania, a w pokoju dziecinnym będą doskonałym miejscem na pluszaki i dziewczyńskie sukienki. Jak sami widzicie zastosowań owa drabina ma wiele.



 Aby przestać się już chwalić naszym nowym nabytkiem napomknę tylko, że kilka sztuk jest w naszym posiadaniu i jeżeli mielibyście ochotę na takie cudeńko, piszcie na mój adres mailowy monikastachowska1@wp.pl odpowiem na wszystkie pytania :)


 A zdjęć naszej sypialni to już chyba po dzisiejszym poście będziecie mieli serdecznie dość :)) jest i czarne krzesło/fotel które uwielbia najbardziej nasza Zuzolka , a także nowa "nadstawka" do staruszka kredensu zrobiona z półek przybyłych z salonu :) Taka moja radosna twórczość :))





Tak więc kochani pozdrawiam Was wieczorową porą i pędzę czytać Zuzolce nowe wypożyczone książeczki, a jakie ?? Opowiem Wam o nich w kolejnym poście, dobrej nocki i słonecznego kolejnego dnia  :)