" Życie jest podróżą, która prowadzi do domu "...


... także naszego, tego który łączy przeszłość z teraźniejszością, len z koronką, misterne hafty z niesfornymi kordonkami...
.. i wreszcie tego, który daje nam siłę, ukojenie, spełnienie marzeń - home about ..

czwartek, 28 czerwca 2012

"Czytanie dobrze działa na rozum i chroni od kataru .." :))))



Dzisiejszy post powstał bardzo spontanicznie :))) Moja starsza córa wpadła ze szkoły z dyplomem POŻERACZA LITER ,  z którego cytat rozbawił mnie do łez :)))) (patrz tytuł posta )
a ponieważ już od dawna czułam potrzebę podzielenia się z Wami fajnymi - według mnie bardzo dobrymi tytułami z naszej kolekcji , stąd wyczekany wpis :)) i tak sobie myślę po cichu , że jeśli będziecie chciały to od czasu do czasu mogę polecić Wam kilka ciekawych dziecięcych tytułów ..
Dziś wpis w sam raz na wakacje , może nabędziecie cosik maluchom ????


U nas hopla na punkcie książek mamy wszyscy .. Ja mogłabym kupować ich całe mnóstwo i czytać dzień i noc .. niestety czasu wiele nie mam więc zadawalam się każdą minutką wyrwaną codzienności ...
Mój mąż uchodzi za wiejskiego dziwoląga czytając nawet w przychodni lub słuchając w samochodzie, a młodsza 2 latka roznosi książeczki po całej chałupce .. Starsza jest fanką tych z humorem lub o miłości ..



Książeczki dla dzieci według mnie muszą mieć ciekawą szatę graficzną .. Jedne piękne , bajkowe ilustracje , inne nowatorskie graficzne rozwiązania . Jedno jest pewne nie mogą być szkaradne , straszne lub po prostu kiepskie .. I tu z chętnością polecę "Kotka Splotka" Rob'a Scottona , zarekomendowanego  przez Małgosię na blogu Słowem Lukrowane Te ilustracje mnie zauroczyły kompletnie ... Są zabawne, a kocury  wyglądają jak żywe ... Moja Zuzolka woła na nauczycielkę Splotka misia misia zamiast Kizia Mizia :)



Przemyciłam też nowy Zuzolkowy nabytek z targu staroci :))) od dawna myślałam o drewnianych babach ale te były wprost idealne .. co zabawniejsze wyprodukowane przez IKEA ciekawe w jakim kraju .. Oczywiście najmniejsza babeczka notorycznie gubiona jest przez Zuzolkę , stąd brak jej na zdjęciu :))))
Z lewej pamiątka z wycieczki do Krakowa ..



Domek będący prezentem starociowym od dziadka :))) czeka na mały lifting ale im dłużej na niego patrzę tym bardziej mi się podoba taki jaki jest .. ma jeszcze mebelki, chwilowo w salonie naprawczym tatusia  :)))


Kubas to drugi hit tym razem z pokoju Julaski. Upolowałam go za symboliczną złotówkę i oczy śmiały mi się jeszcze przez tydzień od zakupu .. A samej Juli chyba ze dwa :))) Idealnie dopasowany do książeczek "JULEK I JULKA" lubianych bardzo przez samą zainteresowaną ...
ELMER natomiast to hit Zuzoliny , od posmakowania lektury nazywa tak wszystkie słoniki .. Jest słodki do bólu .. Książeczki, a jest ich kilka części mają przepiękne ilustracje i dzieci je uwielbiają .. Polecam w 200 %


Trzy części "FLORKI" to pozycja z cyklu MUST HAVE . Mała ryjówka pisze pamiętnik, listy do babci  czy do przyjaciółki .. Jest to bardzo mądra , momentami psychologiczna książeczka o zabawnym wydźwięku .. Do dziś moje dziewczynki nazywam Wyjec i Wrzaskun jak bracia bliźniacy głównej bohaterki :)))


Zabawki w obiektywie pełnoetatowej mamy to raczej proste drewniane klocki , misiowe ubieranki , wielka ilość puzzli ... choć nie zabraknie uwielbianych przez tatę i dziewczynki klocków Lego , bobasów , kołysek i gospodarskich zwierzątek :) Znajdzie się odziedziczony po siostrze bączek i sorter od cioci AGI :))) ..
manekin do ubierania i planszowe gry , gry i jeszcze raz gry ubóstwiane przez Julcię i rodziców :)) Zuza póki co uwielbia je roznosić i psuć :))) Wszystko w granicach przyzwoitości oczywiście , nie ma 7 takich samych lalek czasem lepiej złożyć się na jedną ale porządną rzecz ..


Serię książeczek "Basia" Zofii Staneckiej również serdecznie polecam .. Mądre traktujące o konkretnym "problemie " , ze świetną grafiką (bo nie lubię też zbyt przekombinowanych pozycji , których autorzy zapominają , że ich dzieło przeznaczone jest dla najmłodszych) ...
W opozycji zdjęciowej TUPCIO CHRUPCIO , który dla Juleczki był swego czasu książeczką obowiązkową :))))


Jeśli dobrnęliście do końca pragnę poinformować , że dziś wybywam na wakacje :)))) Jedziemy familijnie na kilka dni nad NASZE MORZE do naszego miasteczka ... po nasze gofry :)))) nie obędzie się również bez miłego, wyczekanego  spotkania , o którym pewnie kiedyś Wam opowiem .. Będzie milion zdjęć i achów na plaży i mam nadzieję ukrop i zbieranie muszelek z dziewczynkami .. będzie czas bez komputera i z książką - obowiązkowo !!!!

Ściskam Was BAAARDZO GORĄCO , zapraszam na morskie klimaty do małej szwalni i już tęsknie za Wami wszystkimi i każdym z osobna ... do szybkiego zobaczenia - Wasza monique

34 komentarze:

  1. :) hej kochana:)))
    ale świetny post!
    przeczytałam od deski do deski mimo tego, że dzieci nie mam...ale książeczki tego typu uwielbiam i zawsze przypominam sobie swoje dzieciństwo.. w tamtych czasach książeczki nie wyglądały tak wspaniale jak teraz;)
    te drewniane baby są cudne!
    sama takie kiedyś miałam, tylko gdzieś się zagubiły;/ wspaniały komplet to był... 6 bab wkładanych jedna w drugą:)
    odpoczywajcie i wdychajcie dużo jodu:)
    ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anuś dziękuję za świetny i długaśny komentarz :)))) to prawda , ze książeczki z naszych czasów nie były takie wyszukane ale ja i tak mam do nich słabość :))) a baby takie też miałam jako mała dziewczynka ale pojęcia nie mam co się z nimi stało .. ale tak sobie pomyślałam , że mimo braku dzieci możesz zapisywać na zaś :)))) złotą listę .. ściskam Cię baaardzo mocno a jodu będę wdychać pełną piersią :)))

      Usuń
  2. Hej Moniś,bardzo przyjemny post z samego rana :)
    O zbawiennym czytaniu książek dzieciom wiadomo nie od dziś i ja pisałam o tym u siebie na drugim blogu http://sheandmeubraniowo.blogspot.ie/2012/06/bez-tytuu.html

    Serie o Florce i Basi mam już zapisaną na liście zakupów,w sierpniu będziemy w Polsce i mam zamiar zaszaleć w księgarni :)Kotek Splotek też mi się spodobał więc dopisuję!

    Ściskam serdecznie i życzę Wam cudnego wyjazdu,odpocznijcie sobie i wróćcie do Nas z nowymi pomysłami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pauliś cieszę się , że Ci się spodobał , aaaaaaaaaaaaaaaa nie dodałam , że w tle prezent Juleczkowy od Ciebie !!! jeszcze raz baaaaaaaaaardzo dziękujemy !!!! a Twój drugi blog czytam i oglądam od deski do deski , nie zawsze tylko komentuję :) Będę polecać godne lekturki więc może cosik dla Lenki wypatrzysz :))) ściskam mocno a pomysłów mam już całe mnóstwo ...

      Usuń
  3. wypoczywajcie, nabierajcie sił, opalajcie się :))) post książkowy - super, zdjęcia ekstra :))) dziękuję za wspomnienie mojego bloga :))) pozdrawiam! PS gdzie się nad morze udajecie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu cieszę się , że Ci się spodobał !!! Kotek Splotek kupiony dzięki Tobie ... a gdzie nad morze ??? nie mogę zdradzić gdyż zrobię dla Was konkurs po powrocie :)))) ściskam mocno ..

      Usuń
  4. Pare dni temu odkrylam twojego bloga i od tego czasu przeczytalam niemal calego.Zostaje na mojej liscie blogow do odwiedzenia:) Bo pieknie tu u was, a ja kocham piekne rzeczy.
    Szczegolnie te dla dzieci!Sama mam dwulatke i kocham szperac w poszukiwaniu rzeczy wyjatkowych.Oj ile ja tu z siebie rozpoznaje!Ksiazeczka o kotu rzeczywiscie wyglada atrakcyjnie i postaram sie ja wyszukac.Od siebie polecam "chlopiec i pingwin".To u nas hit!Zarowno ksiazka jak i bajka na dvd jest przepiekna.(zobacz sobie trailer na youtube).
    Sama aktualnie poszukuje drewnianych bab.bardzo fajne te wasze.
    Domek stanie juz za chwile,tuz przed urodzinami, a dzieci z kubeczka widujemy bardzo czesto ha ha bo to holenderskie dzieci.W oryginale nazywaja sie Jip i Janneke i sa tu popularne od lat.Dodam ze moj pierwszy kontakt z holenderskim to wlasnie ksiazeczka o nich:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo witam Cie zatem serdecznie jako nową czytelniczkę :))) miło że zostaniesz na dłużej :)))) książeczka jest świetna więc polecam .. 2 latka pewnie póki co skupi się bardziej na obrazkach ale niech kształtuje poczucie estetyki ihihihihihi
      Chłopca i pingwinka dodam do listy must have a holenderskich dzieci w zasięgu zazdroszczę :)))) Śmieszne te oryginalne imiona ... ja mając córkę Julkę nie wyobrażałam sobie ich nie kupić :)))) Pozdrawiam Cię ciepluteńko zza stosu rzeczy do spakowania ...

      Usuń
  5. Znamy sympatyczną Basię i jej rodzeństwo, a także Kotka Splotka, który zawsze poprawia mi humor.
    Na tytułowy cytat zareagowałam podobnie ;)
    Olka kocha książki tak samo jak ja. Niestety wracając ze szkoły mamy księgarnię po drodze, do której musimy zaglądać przynajmniej 3 razy w tygodniu(gdyby nie moje protesty) pewnie byłybyśmy gośćmi codziennie ;)
    Dobrze ,że ekspedientki są wyrozumiałe i nie dziwią ich okrzyki córki, na widok nowych pozycji z serii książek które czyta;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ihihihihi my księgarni co prawda nie mamy aż tak blisko ale w pobliskim miasteczku bywamy dość często , tym bardziej , że Panią mamy tam cudownie oczytaną !!!!!!!! minus jest jeden , niestety wciąż przez internet opłaca się bardziej :((( a szkoda bo wolałabym częściej kupować osobiście ...
      Zapisałyśmy się również do biblioteki , którą mamy świetnie wyposażoną .. a teraz pakuję książeczki i w drogę , pozdrowionka !!!!!

      Usuń
  6. fantastyczne zdjęcia-jak zwykle ( chyba poproszę o poradę jak zrobić takie cudowne jasne fotki w pomieszczeniu-no chyba,że u Was tak słonecznie i jasno ). Babuszki obłędne!
    życzę udanych wakacji,zresztą nad morzem jakie by nie były -są udane zawsze :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anitko ja mam prawie same dachowe okna w ilościach hurtowych więc o światło u mnie nie trudno a do nauki fotografii to raczej mój mąż się nadaje , ja wszystko robię intuicyjnie :)))) Wakacje muszą być udane !!!! nie mają wyjścia :0))) pozdrowionka ..

      Usuń
  7. Świetny post, uwielbiam pięknie ilustrowane książki :) A czytanie jest naprawdę czymś niezwykłym :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu zgadzam się w 100% bez ksiażek życie nie miałoby sensu ..

      Usuń
  8. jako mama chłopaków, mamy inne zestawy "obowiązkowych" bajek - kolekcja Franklina, Misia Bruno, czy wszelkie książki o pająkach i robakach ;)
    wszelkie książki z serii Lego i inne takie chłopięce klimaty
    mamy też serię książek kucharskich dla dzieci :)
    udanego wypoczynku, pięknej pogody i samych pozytywów podczas wypoczynku
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu Franklina i Misia Bruno my też mamy w kolekcji , ale Kotek Splotek spokojnie i dla chłopców się nadaje ... Jeszcze polecę Ci CYFERKI Jacka Cygana . Świetne , kolorowe , ze fajową grafiką ...
      A u mamy fanki kucharskich książek tych dziecięco kuchennych również nie brakuje .. Cecylka Knedelek króluje :) mam nadzieję , że pogoda będzie bossska , pozdrowionka ..

      Usuń
  9. Ksiazki uwielbiam,z empiku nigdy nie wychodze z pustymi rekami, nawet jesli nie ma mnie w pl. kupuje je przez internet. Tylko czasu nie za wiele na czytanie ale planuje to nadrobic bo tez zaczyna sie moj urlop:)
    Zycze udanego wypoczynku.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Atenko moim marzeniem z empiku zawsze był talon o wysokim nominale na zakupy ... tak żebym nie czuła się winna , że wydaję pieniążki ... Życzę Ci równie udanego urlopiku i wieluuuu wspaniałych przeczytanych książek ..

      Usuń
  10. Dobrnęłam ;) i bardzo mnie cieszy , że masz zamiar przedstawiać propozycje książeczek dla dzieci :)Już po samej okładce wiem , ze obydwoje z Adasiem będziemy fanami Florki , choć A. pewnie powie , że jest to Tosia (nasza fretka ) ;)))

    Beatrix Potter kocham przeogromnie :)

    Dla malusich dzieci fajne są książeczki z serii "Moja pierwsza książeczka " ( widać jej kawałek na Twoim pierwszym zdjęciu " :)Proste , przejrzyste ilustracje sprawiły , że była to pierwsza książeczka , którą Adaś sam opowiadał :)

    Domek jest uroczy , ma swój styl :) A baby ...hmmm...ich ubiór od razu skojarzył mi się z arabską abbayą :)))

    Udanego , słonecznego urlopu Wam życzę :)
    P.S.
    Z przekąskami z nadmorskich budek , oprócz gofrów, kojarzą mi się frytki :) takie z czasów naszego dzieciństwa , ręcznie krojone , grube , w papierowych torebkach ....szkoda , że już takich nie robią :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Florkę polecam Ci bardzo - jest świetna !!!! Poleciła mi ją pewna mama na targach książki i była strzałem w 10 !!!
      Beatrix to moja ulubienica !!!!!!!!!! Mogłabym mieć wszystko z Peterem Rabbitem :)
      A tematyka bab chyba kręci się wokół narodowości ... wyznania .. coś jak benetton , od razu podbiła moje serducho !!!

      Z książeczek fajnych które ma też Zuzolka jeszcze po siostrze to materiałowa KOLORY wydawnictwa Muchomor, można ją wymiętosić i przeglądać do woli szalejąc z kolorami ... po powrocie pokażę zdjęcia :) a póki co zmykam bo siedzę przy komputerze zamiast pakować rodzinkę ale ciężko mi się z wami rozstać :)))) buziaki wielkie a zamiast frytek teraz podają kręcone ziemniaki na patyku , a ja uwielbiałam frytki z torebki na starym oleju :)))))

      Usuń
  11. Super ten tytuł posta :) , ja niestety nie mam dzieci w wieku dziecięcym...ale książki kocham czytać i pochłaniam miliony :),ale ostatnio czytałam książeczkę dla dzieci jest parę części polecam dzieciom i dorosłym ;) tytuł "Piaskowy Wilk "
    może czytałaś ?
    Kubeczek przesłodki , a domek fajniutki starutki :)
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piaskowego Wilka nie czytałam ale jak wpadnie mi w rączkę to zerknę :)) teraz nastawiam się na budki z tanimi książkami nad morzem , zawsze jakąś perełkę sobie przywożę :))))) pozdrowionka ..

      Usuń
  12. Genialny post! Właśnie jestem zmuszona :) odświeżyć bibliotekę latorośli, ponieważ pochłonęła już wszystko co tam ma i to po kilka razy nawet. Książkowe zakupy to czysta przyjemność wiec zmusza się w sumie nie muszę :P na pewno skorzystam z Twoich propozycji, nie tylko "brzmią" fajnie ale jak wyglądają! ... a ten domek dla lalek.. marzenie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Angelo fajnie , że się podoba :))) A książkowe prezenty właśnie dotarły do nas od Cioci Marty :))) bierzemy książeczkę i misia w teczkę i do piaseczku , do morza i naszych mew :))) uciekam .. buziaki ..

      Usuń
  13. Moniś, dziecięcych książeczek mam zawodowo w swoim otoczeniu 12 tysięcy...i czasem naprawdę trudno wybrać coś co zainteresuje dziecko...niestety lektury całkiem zatrzymały się 20 lat temu i nic nie można zmienić, a dzieci są inne, realia są inne...Dobrze, że są mądrzy rodzice, którzy zapewniają dzieciom takie cuda jak pokazujesz:-) mnie moja Mama zaraziła pasją do książek,zostało mi do dziś:-)Bawcie się dobrze, pozdrówcie nasze miasteczko...i koniecznie czekam na zdjęcia centrum:-))a i pozdrów wiesz kogo:-) buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  14. Moniś, ja mam pytanie: jaką taśmą łączysz trójkąty w girlandkę? Składamy z moją Mamą jedną, ale nie wiem co kupić jako "sznur".

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. uwielbiam dziecięce książeczki (to znaczy wszystkie ksiązki kocham, ale dziecięce to sama radość :) sa niesamowite - i te stare i te nowe, chociaz na rynku teraz mnóstwo odtwórczego chłamu, ale takie perełki jakie pokazujesz - uwielbiam :) Beatrix przecudowna. Florka też :)

    a bączek niczym mimbla z muminków jest rewelacyjny!! tez taki chcę!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Moniś, wielkie dzięki za tego posta. Ja dzieciaków nie mam, ale za to mam liczne grono siostrzenic, chrześniaków itd, więc książeczkowe i zabawkowe porady bardzo się przydadzą:) W końcu ciocia nie może wpadać w odwiedziny z byle czym. Zwłaszcza, że ciocia sama jest molem książkowym:)))
    Bawcie się dobrze nad morzem. Już czekam niecierpliwie na fotorelację

    OdpowiedzUsuń
  17. TAK TAK TAK! trafiłam przez przypadek, ale wiem, że zostanę na dłużej. Książki ważna rzecz. Na ten czas Tupcio Chrupcio nadal jest ważny, choć pomału zastępuje go Basia i jej familia :) U nas też od niedawna nowy braciszek, więc mała N. utożsamia się z Basinymi przygodami... A poza tym Grzegorz Kasdepke ze swoimi opowiadaniami, Joanna Papuzińska - szczególnie cudowna "Nasza mama czarodziejka" i wiele, wiele innych (miejsca by zabrakło) Uwielbiamy czytać i to nasz wieczorny "święty", wspólny czas. A do tego osobiście, prywatnie koordynuję miejską akcję czytankową ;)
    Ps. Zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  18. Przepiękne zdjęcia do superaśnego posta. Nasza dziecięca biblioteczka pomału pęka w szwach, ale z tych wspomniany tylko Kotka Splotka znamy (dzięki Małgosi ze Słowem Lukrowane :)) ) i Julka i Julkę (moja Julka też zaczytywała się swojego czasu). Dziś mi powiedziała, że jej koledzy i koleżanki są bardzo biedni skoro nie lubią czytać i jeszcze wfu nie lubią (a ona szykuje się na obóz sportowy i zabrała się z 5.część Harrego Pottera - bagatela, ponad 900 stron).
    Buźka i miłego wypoczynku!

    OdpowiedzUsuń
  19. fajniutko wszystko opisałaś:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wspaniała biblioteczka, my już powoli tracimy miejsce na stawianie nowych ksiażek ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. a my wszystkich naszych nie przeprowadziliśmy jeszcze razem z nami :), sama wychowałam się w domu, gdzie książek było wszędzie mnóstwo, więc moje dzieci wyssały miłość do nich z mlekiem matki :). I wyobraźnię :). Zdumiewa mnie, tak pozytywnie, ilość ciekawych pozycji na rynku wydawniczym, nie nadążałabym kupować, na szczęście są biblioteki :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zgadzam się z tytułem posta w 100 procentach:)

    OdpowiedzUsuń