" Życie jest podróżą, która prowadzi do domu "...


... także naszego, tego który łączy przeszłość z teraźniejszością, len z koronką, misterne hafty z niesfornymi kordonkami...
.. i wreszcie tego, który daje nam siłę, ukojenie, spełnienie marzeń - home about ..

środa, 14 listopada 2012

"don't grow up it's a trap ..." :)))



W każdej kobiecie jest chyba coś z małej dziewczynki :) Chcemy pięknie wyglądać, mieć biżuterie księżniczki , sypialnię  lalki Barbie i księcia przy boku :))) i tak właściwie mogłabym żyć marzeniami kolejne dzieści lat ... a ja ????  Pielęgnuję w sobie Monisię zaspokajając zwariowane pragnienia - drobiazgi do których jak się okazuje niewiele pań przywiązuje uwagę .. Domowe bibeloty bez których nie bardzo potrafię funkcjonować , pierdółki niczym lalki moich córek .. Mam pastelową sypialnię , ukochaną bransoletkę i powiedzmy w dużym cudzysłowiu "księcia" przy boku ihihihihihi - coś kłótliwy ten książę ostatnimi czasy. Popełniłam więc abażur :  wymarzony , pastelowy , "dziewczynkowy" :))) i ani myślę o dorastaniu !!!
Cudownej Środy ....

42 komentarze:

  1. Ja też nie wyobrażam sobie życia bez moich "zabawek", w środku nadal jestem małą dziewczynką i wcale mi to nie przeszkadza:). Abażur cudowny Ci wyszedł, przypomniałaś mi,że gdzieś mam też taką metalową obręcz, muszę poszukać:)
    Pozdrawiam cieplutko i również udanej środy Ci życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iluś ja swojego szkieletu szukałam długo :( ale się udało i w cudnie niskiej cenie :))) oczywiście był maszkarny ale dostał swoje drugie życie ihihihihihi ściskam mocno !!

      Usuń
  2. super wejście w środę :)
    ja tez w głębi serca jestem małą dziewczynką i dobrze mi z tym :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ikuś witam w klubie :))) pozdrowionka ..

      Usuń
  3. świetny abażur , taki delikatny i subtelny , każdy książe ma coś z "kłótliwej małpki " zupełnie jak my księżniczki :)))) miłej srody

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ihihihihihi ale cóż zrobię , że i tak kocham tego mojego łobuza :))) miłego dzionka !!

      Usuń
  4. mój księciunio też kłótliwy ostatnio ;)

    pięknej środy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może ta jesienna aura jakoś nie sprzyjająca ihihihihi buziolki !!!

      Usuń
  5. pieknie sie prezentuje :)
    w kazdym jest trochę dziecka i nie zatracajmy tego ;)
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Ag ... no właśnie ! nie każdy jednak o tym pamięta :(

      Usuń
  6. Też zrobiłam sobie taki abażurek. Nie potrafię go jednak ładnie zaaranżować. Może kiedyś będę mieć natchnienie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na bank :))) czekam zatem na efekty Twojej pracy !! pozdrowionka..

      Usuń
  7. Cytat zabójczy. A jaki prawdziwy :D Chyba nigdy nie przestanę być małą dziewczynką, mimo zbliżającej się wielkimi krokami 30.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ihihihihi mnie też się spodobał - jak wszystkie chyba na blogu ihihihi u mnie ta magiczna liczba niestety umknęła :( czas pędzi jak szalony ...

      Usuń
  8. Piękny, chyba każda księżniczka chciałaby taki mieć :))) Słonecznej!

    OdpowiedzUsuń
  9. I taka zostan Moniu! Abazur jest piekny mam podobny i oplatam go powoli, twoj wyszedl przepieknie!!!!!!!!!! Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :0))) Kochana ja miałam małą pomocnicę w postaci Julaski , która wybierała mi ze ścinków materiały :))) mam nadzieję , że mała księżniczka zostanie ze mną na zawsze , oczywiście w tym pozytywnym znaczeniu :) pozdrowionka Syl , miło znów czytać Twoje literki ..

      Usuń
  10. masz rację ;-),
    w każdym z nas jest jeszcze małym dzieckiem.
    i to jest dobre... ;-)

    Pozdrawiam
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak, zgadza się, a co w tym złego, ja sadzę, ze takie zachowania powodują, że jest w nas jednak coś delikatnego, coś czego się nie dotyka, bo to nasz skarb,dzięki któremu jesteśmy takie jakie jesteśmy :))
    ściskam pomiędzy katarem a kaszlem
    Twój manukowy miód prawie zjedzony - pyszny, cudny i pomocny :))
    całuski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uliś a ja między kaszlem a katarem :((( nie znoszę chorować , buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu...
      Ściskam mocniuteńko z miodkiem w tle :0)

      Usuń
  12. A mój księciunio - potulny jak baranek:-) Uzależniony ode mnie, wiec kłótnie mu się nie opłacają:-))))
    Moniś - abażur naprawdę świetny, bardzo kreatywny!buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ihihhihi Oluś kiedy my sie wreszcie spotkamy cio ??? Ściskam i Ciebie i księciunia !!! buziolki

      Usuń
  13. Moniko, mąż czasem mi mówi (z uśmiechem na twarzy) że zachowuję się jak dziewczynka...z pewnych upodobań po prostu się nie wyrasta.
    Trzeba te dziecięce naleciałości pielęgnować, tak trzymaj!

    OdpowiedzUsuń
  14. Podpisuję się pod każdym twoim słowem!
    A abażur? Chyba dizajnerska lekcja nie poszła w las.
    Słodziutki

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja to myślę, że chyba niemal wszystkie dziewczyny co prowadzą o tematyce wnętrzarskiej blogi to małe dziewczynki ;) można sądzić to po pokazywanych pierdułkach :)))
    Ja też mała dziewczynka ściskam małą dziewczynkę :) :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Mi też się wydaje,że każda z nas jest w głębi małą dziewczynką,ja chyba podwójnie i z racji zawodu (nauczyciel wychowania przedszkolnego i wczesnoszkolnego)i w życiu prywatnym także,a przekonałam się o tym dopiero jak nie tak dawno temu zobaczyłam na starociach piękny stary wózek,na żeliwnych kołach,już go z rąk nie wypuściłam.Tłumaczę sobie,że kiedyś,kiedyś będzie dla mojej córeczki,gorzej jak będzie syn hihihi;)
    Pozdrawiam serdecznie i kradnę pierwsze zdanie,bo bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja też na "stare " lata różowości do sypialni wprowadziłam i dobrze mi z tym, więc doskonale Cię rozumiem :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. No właśnie czytając pomyślałam, że najgorzej to nam zazwyczaj wychodzi z tym księciem. Reszta do osiągnięcia z przysłowiowym "palcem w nosie" albo do zapłacenia kartą MasterCard. Ja tez ostatnio pozwalam dojść do głosu mojej dziewczynce.

    OdpowiedzUsuń
  19. No to wiadomo, że mamy tak samo. Świetny abażur, a na nim kwiatek... taki sam jak przy mojej pudrowej marynarce ;)
    ściskam mooocno

    OdpowiedzUsuń
  20. Witaj, i tego bedziemy sie trzymac, ani myslmy dorastac ;))
    Ja tez oczywiscie mam slabosci i uwielbam bibeloty.

    Abazur fiu fiu, wyczarowalas uroczy.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Romantyczna duszyczka z Ciebie jest Moniś, oj bardzo - nie wyrastaj z bycia dzieckiem - ja też nie planuje ;) Pozdrawiam.
    yamajka@
    http://mamaczaruje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Tak w życiu jest tak, że czasami trzeba wrócić do tego co było. a małe dziecko drzemie w każdym z nas, tylko w różnym stopniu:) wspaniały abażur poczyniłaś no i strasznie podoba mi się tło dla niego. Toż to piękny pledzik szydełkowy!
    uściski

    OdpowiedzUsuń
  23. Wyczuwam siostrzaną duszę! Ja się nigdy nie przestałam bawić :) Uwielbiam wszystko co dziewczyńskie!

    OdpowiedzUsuń
  24. Tak trzymac kochana! Abazur cudownej urody!

    OdpowiedzUsuń
  25. Moniko, abażur jest rewelacyjny, a pastelowa narzuta powaliła mnie na kolana. Ja też chcę być małą dziewczynką :-)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  26. Właśnie dlatego uwielbiam do Ciebie zaglądać:DDDDDD

    OdpowiedzUsuń
  27. Śliczny abazur Monia!!!!
    Tez lubię takie cuda:)
    A co do dorastania, jeśli oznacza zgorzknienie, powagę, brak fantazji i romantyczności to też jestem na "NIE"
    BUźka,
    A.

    OdpowiedzUsuń