" Życie jest podróżą, która prowadzi do domu "...


... także naszego, tego który łączy przeszłość z teraźniejszością, len z koronką, misterne hafty z niesfornymi kordonkami...
.. i wreszcie tego, który daje nam siłę, ukojenie, spełnienie marzeń - home about ..

poniedziałek, 24 lutego 2014

"If each day is a "gift", I'd like to know where I can return Mondays .."


                                                                                        !!!

30 komentarzy:

  1. Ten cytat mówi wszystko.. Co tam się stało z tą lampką? odpisałam Ci na facebooku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kot !! Aniu dzięki za chwilkę Ci odpiszę ..

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. kochanie uśmiech słałam do szafki ;) jak ja uwielbiam te twoje wnętrza ;)

      Usuń
    2. jak do szafki to rozumiem :)))

      Usuń
  3. Na szczęście lampę można kupić nową ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niby tak , ale po co ??? Gdy ta była ulubiona , sprawdzona i pasowała ??? :)))

      Usuń
  4. Dzień dobry! Mam podobną szafeczkę po Babci :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) i super bo świetne są !!!! Ja swoją uwielbiam choć już kilka razy zmieniała miejsce w domu była już u Julki , w łazience , a teraz czas na sypialnię :)))

      Usuń
  5. Kopiuję cytat i jednocześnie się pod nim podpisuję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję i nie ukrywam że zazdroszczę;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karoluś, ale tej zbitej lampy ?????

      Usuń
  7. aż te koty.
    nunu nicponiu.
    ps. ja lubię poniedziałki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zależy które :))) Tego zdecydowanie nie :)))

      Usuń
  8. Czy zawsze musza byc jakies ofiary ;) Kredens z poprzedniego postu przepiekny!
    pozdrawiam
    ps: i chyba mamy te same narzuty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anetko właśnie miałam Ci o tym pisać , że chyba tak :)))) Dziękuję w imieniu staruszka i pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  9. Dokładnie jak u mnie! Jeśli tylko znajdę paragon, natychmiast zwracam ten poniedziałek, brrrr!
    Jakiś czas temu udało mi się stłuc czarną kulę - podstawę mojej ulubionej lampki i ponieważ nie moge się zdecydować na nową - na razie cała góra stoi na koszyczku z trawy morskiej, ale ale... może gdyby stała na takiej osłonce do doniczki jak Twoja, to wyglądała by całkiem nieźle! Ooo zainspirowałaś mnie:)
    Trzymam kciuki za kolejne, lepsze dni tygodnia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ihihihihii to nie osłonka , a abażur do własnie zbitej czarnej kuli :))))) Jeszcze 2 dni temu była to lampka , ale niestety już został wyłącznie abażur , pozdrowionka ..

      Usuń
  10. kupisz sobie inną, koty wiedzą co robią :)

    ściskam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ha! Mam prawie identyczną szafkę nocną! Prawie od urodzenia przy niej śpię. :-)

    OdpowiedzUsuń