" Życie jest podróżą, która prowadzi do domu "...


... także naszego, tego który łączy przeszłość z teraźniejszością, len z koronką, misterne hafty z niesfornymi kordonkami...
.. i wreszcie tego, który daje nam siłę, ukojenie, spełnienie marzeń - home about ..

czwartek, 20 lutego 2014

"Zmiany przychodzą jak lek­ki wiatr, który po­rusza zasłony o po­ran­ku i jak de­likat­ne per­fu­my pachnące dzi­kimi kwiata­mi, uk­ry­tymi w trawie.."



ihihihi i taką właśnie metamorfozkę przeszła szafeczka z pokoju Zuzolki :))) Mój mąż uwielbia takie moje zrywy :))) Siedzimy sobie na kanapie , wieczorny relaksik , ja zerkam na film lub przeglądam gazetkę On przy komputerku i nagle MAM. Świetny pomysł - oczywiście trzeba go wykonać natychmiast bo jutro już wena może mnie opuścić :0)) I nocą ciemną przekonuję mężulka , że właśnie marzył o przykręceniu nóżek od starego stolika do mało eleganckiej szafki .. I o znalezieniu białej farby też pewnie marzył ciemną nocą w garażowych czeluściach .. Więc w ramach wieczornego odpoczynku ja z pędzlem do godzin prawie porannych bo przecież efekt mieć muszę prawie natychmiast :)))
I tak oto Zulka dorobiła się nowego mebelka . Właścicielka pokoju zachwycona , ale i ja z uśmiechem przechodzę obok tworu mego nowego :)) Kolejny raz też przekonałam sie , że wszelkie drewniane "odpady" prędzej czy później mogą się przydać !!
Na zdjęciu możecie też pozachwycać się obrazkiem autorstwa Amelki , która to zadbała o 3 nagrody w moim rocznicowym candy , prawda , że cudny ??? Kto jeszcze nie dopisał komentarza serdecznie zapraszam !!!

a tym czasem zmykam na małe bieganko , trzymajcie kciuki abym dobiegła z powrotem do domu :)))

79 komentarzy:

  1. Mebelek wygląda pięknie i pasuje idealnie do pokoju, jest bardzo na czasie:))).
    Jeśli chodzi o wenę, to mam identycznie, dlatego kilka ostatnich nocy spędziłam u Filipa w pokoju i "tworzyłam":))). Też muszę mieć efekt już, bo rano to nie to samo.
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ihihihihi już od początku jak go nabyłam wiedziałam, że coś będę musiała z nim zrobić :)) Zmienił miejsce ze 2 razy w pokoju Zuzolki , aż pewnego dnia ... doczekał sie metamorfozy :))
      Pozdrowionka Iluś ..

      Usuń
  2. No tak.... mam prawie tak samo :))

    Komódka boska!!!!! A i u mojej córy też króluje mięta :) Mebelek z wykopalisk. Świetny :)

    Ściskam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihihi Reniu ten typ tak ma :))) I nie wiem czy wypatrzyłaś Twoje dzieło na łóżku Zuzolki :)) Co prawda to prezent był dla Juli , ale aktualnie urzęduje u młodszej :)
      a mięta ... mmmm ... przekonałam sie już , że nie wszystkiemu w niej do twarzy hihihihihi Buziaki

      Usuń
    2. Tak, tak... wypatrzyłam :)
      U mnie łoże piętrowe posmakowało mięty, dla złagodzenia dodam szarości i trochę turkusu. Jak zwykle milion koncepcji na minutę. Dokładnie jak u Ciebie, jak nie zrobię natychmiast robi się nieaktualne w ciągu godziny.

      Buziaki :)

      Usuń
  3. Niesamowite z Was małżeństwo :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihihihihi taaak coś w tym jest :) ale kłócimy się też niesamowicie ihihihihihi

      Usuń
  4. Wow,efekt tej metamorfozy jest zniewalający!!!Świetnie to sobie obmyśliłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihihihihi jakoś tak spontanicznie wyszło ihihihii bo nie wzorowałam sie na niczym konkretnym .. wiedziałam jedynie , że na podłodze bez nóżek nie było jej do twarzy :))) dziękuję za słowa uznania :)

      Usuń
  5. o jej ta szafeczka jest Cudowna zakochałam się ;)

    Ps. dobiegłaś do domu ? .:)

    buziam z zimowego końca świata ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ihihihihii jednak nawet z niego nie wybiegłam :0)) Mąż poleciał na 20 km , ja biegnę jutro moje małe kroczki :)))

      Usuń
    2. o super ......ja jeżdżę na rowerze ......i to z planem opracowanym przez pana męża ...eh eh maskara na maksiora zaczynałam od 10 minut teraz po miesiącu już 30 niby nic ale jak na moja kondyche to masakroza czasem ;) a bieganie podziwiam serio

      kiss

      Usuń
  6. Obrazki Amelki obejrzałam. Bardzo mi się podobają!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja je uwielbiam :)))) Mam 3 obrazki i 3 wydruki i ciągle apetyt na więcej !!!!!!!!!!

      Usuń
  7. Piekna szafeczka! Wyglada bardzo profesjonalnie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam dokladnie tak samo wena przychodzi nagle i pomysl trzeba zrealizowac nagle nie ma ze boli;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj taaak , ale często ta moja wena utrudnia życie domownikom :))))

      Usuń
  9. Bardzo zgrabny mebelek a obrazki po prostu cudne.
    buźka

    OdpowiedzUsuń
  10. Super szafeczka wyszła i idealnie w pasowała się po oknem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ihihihihi Myszko właśnie nóżki musieliśmy odrobinkę przyciąć , by się zmieściła :)) Ach te skosy ...

      Usuń
  11. ale śliczny! podobają mi się skarpeteczki na nogach szafeczki:))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ihihihihi i ja je polubiłam :))) Pozdrowionka Aniu ..

      Usuń
  12. Takie zrywy znam z autopsji, tylko mój mąż niestety nie jest ich fanem :P Szafka wygląda teraz bosko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihihihihi , a myślisz , że mój jest ???? Czasem sobie myślę , że za te moje zrywy przydusi mnie którejś nocy poduszką :)))

      Usuń
  13. Cudna! Uwielbiam ten styl, jak kiedyś, nie wpadłabym na to, kiedyś ściągne :D Buźki!

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetna metamorfoza. Też tak mam że jak coś wymyślę to muszę już teraz natychmiast.
    Buziaki przesyłam!
    Iza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ihihi dziękuję Izuś i pozdrawiam cieplutko !!

      Usuń
  15. Ojjj cudna jest! Też bym się cieszyła z takiego pokoju! :) A obrazek też piękny. Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amelkowe obrazki uwielbiam i szafeczkę już chyba też :)

      Usuń
  16. Cud miód Kochana! A Ameliowymi obrazami od dawna się zachwycam :) Miłego biegania, aura sprzyja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. doskonale rozumiem Edytko !! A bieganie staram sie pokochać :)) podobnie jak brzuszki i ćwiczenia z piłką :)))) Wiosna idzie , trzeba zgubić te kilogramaski !!!

      Usuń
  17. Szafka piękna , nóżki dodały lekkości ,a dzięki Twojej metamorfozie ,dizajnerski sznyt !
    Szkoda ,że ja nie mam takich nocnych zrywów , power to tylko od rana miewam .
    Pozdrawiam ciepło .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ituś ja przy Tobie to i tak wypadam baaardzo blado :)))) Ale czasem metamorfozka jest baardzo mile widziana :)) Pozdrawiam cieplutko ..

      Usuń
  18. Wow szafka wygląda super, nie pomyślałabym że jest "robiona" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ihihihihihi dziekuję za komplement :)))

      Usuń
  19. szafka świetne się wpasowała pod wnęką okienną - ta sama szerokość ;-) perfekcyjnie!

    OdpowiedzUsuń
  20. No naprawdę świetna jest! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. cudo!! mnie tez zachwyciły te półeczki na książki! skąd są??? pokój cudny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihihihi o półeczkach to ja już pisałam nie raz :) to IKEA półeczki na przyprawy :))

      Usuń
    2. wlasnie jakos nie doczytalam tego postu :) dziekuje baaardzo :D :D :D

      Usuń
  22. Genialna jest, Moniko! Genialna!!! A mąż Twój to chyba święty jakiś...? ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no może taki święty to On nie jest , ale ma ze mną wesoło :))) Z pewnościa sie nie nudzi ihihihihi

      Usuń
  23. Pięknie wyszło! :) szkoda, że nie ma zdjęć "przed" ;) ale mebelek bardzo dizajnerski :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daguś no właśnie ja nigdy nie mam czasu na przed bo nie planuję metamorfoz z wyprzedzeniem :))) Raczej to potrzeba chwili i prawie zawsze w nocy ihihihi więc i zdjęć nie ma jak robić porządnych ...

      Usuń
  24. Przepiekna! Wyglada jakby do was przyjechala z designerskiego sklepu! Wlasnie, tez bym chetnie zobaczyla wersje przed. Zdolne masz rece!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tam oj tam , małe malowanko , nózki i skarpetki tylko .. a zmiana widoczna bardzo .. Pozdrowionka Martuś ..

      Usuń
  25. Super. Efektowna i z pomysłem. Mojego mężulka też uszczęśliwiam takimi napadami pomysłowości. Początkowo troszkę marudzi, potem ogląda z podziwem i pokazuje znajomym.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to i tak masz cudnie bo mój nie chwali sie wcale :))))

      Usuń
  26. Cudownie sie wpasowala, uklony dla Ciebie Kochana, inspirujesz!!
    Pozdrowienia i serdecznosci i wspanialego weekendu!
    A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihihihihi to baardzo mi miło :))) W końcu po to tu jestem :)))) Pozdrowionka

      Usuń
  27. Idealnie! Urocze nozki w bialych skarpetkach:-))

    OdpowiedzUsuń
  28. I niezgrabna szafka stala sie niezwykle subtelna komoda, bardzo podoba mi sie metamorfoza!
    Coz za oryginalny pomysl.
    usciski

    OdpowiedzUsuń
  29. szafka jest super i ma takie zgrabne nóżki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak nóżki jej się udały :)

      Usuń
  30. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  31. Monia , chyba podsunę Twój post do przeczytania mężowi...będzie pocieszony ,że ktoś łączy się z nim w realizacji nocnych pomysłów zony ;)))

    OdpowiedzUsuń
  32. Przepięknie wyszła szafeczka ! opłacało się zarwać noc :) mi tez często w nocy zapala się lampeczka nad głową zwiastująca pomysły robótkowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta lampeczka to największe przekleństwo mojego męża chyba ihihihihihihi

      Usuń
  33. Myślę, że warto było zarwać noc dla takiego efektu. Wyszło zgrabnie, lekko i nietuzinkowo :-)

    OdpowiedzUsuń