" Życie jest podróżą, która prowadzi do domu "...


... także naszego, tego który łączy przeszłość z teraźniejszością, len z koronką, misterne hafty z niesfornymi kordonkami...
.. i wreszcie tego, który daje nam siłę, ukojenie, spełnienie marzeń - home about ..

poniedziałek, 24 marca 2014

"Każdy po­ranek jest inny... Każde­go po­ran­ka na no­wo pow­sta­je świat..."



Lubię poranki :) Ostatnio nawet bardziej niż kiedyś , bo im jestem starsza tym szybciej zmieniam się z sowy w słowika .. Zawsze mogłam siedzieć do 3 w nocy , teraz padam o 22 .. Ale ma to swoje plusy , o świcie już jestem pełna energii i gotowa do działania :)) 




Dzisiejszy poniedziałek mimo deszczu jakoś bardzo mi się podoba , może i Was nastroję pozytywnie ? Przeczytałam od deski do deski wszystkie Wasze komentarze i mam nadzieję , że wybaczycie mi mój subiektywny wybór , ale ??? Kierowałam się serduchem - niczym innym i dlatego notes szyciowy poleci do Mili , a ten z domkiem dostanie Avrea :)))
Dziewczyny poproszę o mail z danymi do wysyłki ..

Cudownego tygodnia Kochani ...


37 komentarzy:

  1. Piękny jest Twój poranek:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne zdjęcia :) zazdroszczę porannej energii, ja nigdy rano w niczym nie przypominam skowronka :)
    Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ihihihihi nic straconego , ja też zawsze byłam sówką .. mogłam siedzieć całą noc , a dziś padam razem z dziewczynkami .. może i Tobie się odmieni :)))

      Usuń
  3. ale śliczna dziewuszka:)))))))))
    wspaniałego dnia Moniczko

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne zdjęcia bo modelka wybitna;-) cudne są te Twoje dziewczyny:-)
    Gratulacje dla dziewczyn, które wygrały te cudne notesy:-))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ihihihihi moje kochane Ropuszorki :)))

      Usuń
  5. Jejuniu jakaz ona cuuuuuuddddooooooowwwwna:-)******

    OdpowiedzUsuń
  6. Gdy już byłam mamą dwóch dość ruchliwych i energicznych córek,zapragnęłam dokończyć naukę,a że nie mogłam zrobić tego zaocznie w Trójmieście ,uczyłam się w Warszawie.Dekoratorstwo wnętrz to moja wielka pasja,więc te dwa lata były dla mnie wielką radością.I właśnie wtedy wstawałam wcześnie rano i uczyłam się lub robiłam jakieś prace.Cisza,spokój,pyszna kawa i czysty umysł:)Od tego czasu często zostawiam to co mam do zrobienia wieczorem na poranne godziny.Lubię,gdy w domu jestem sama ze sobą a to się rzado zdarza.Bardzo lubię w niedzielę czyw sobotę,przygotowywać super śniadanie.Nie typowe kanapki a omlety,maleśniki,jajecznicę,grzanki....lubię jak zapach śniadania budzi wszystkich i ściąga ich do kuchni:)A propo śniadań dziś lub jutro pokaże kilka pomysłów na niskokaloryczne a sycące śniadania:)Nie wiem,czy nie zanudzę Cię znowu pisząc,ze zrobiłąś piękne zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihihihihi nie zanudzisz kochana :))) a nieśpieszne śniadanka lubię bardzo , szczególnie te weekendowe :)))) Pozdrawiam cieplutko

      Usuń
  7. I takie leniwe poranki są potrzebne, pozdrawiam ciepło Moniko!:):)

    OdpowiedzUsuń
  8. o jak wspaniale! i ja tez zmieniam z sowy w słowika! toż to koniec świata ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. iihihihihihihi u nie to nastapiło po 30 stce :)))

      Usuń
  9. pozwolę się nie zgodzić {chyba pierwszy raz} z cytatem ;)
    bo świat nie powstaje, to my go tworzymy, od nas zależy jaki dany dzień będzie :)
    piżamka mnie urzekła, chciałabym mieć taką! ;)
    i witam w gronie słowików! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Ikuś poniekąd tak , ale wiosny czy lata my nie tworzymy ..one powstaja .. dzieci się rodzą , przyroda rządzi się swoimi prawami , więc nie do końca to nasza zasługa .. a słowikiem jestem od kilku lat i chyba mi z tym dobrze :)))

      Usuń
  10. Twoje poranki promienne i TYLKO TWOJE :)
    Ja też lubię poranki, mimo, że każdy ranek szybki musi być, bo praca czeka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja najbardziej lubię te slow :))) ale wszystko ma swoje plusy i minusy ;)) Ściskam Eweluś !!

      Usuń
  11. Takie leniwe poranki mam w weekend :) ale w tygodniu to bieg z przeszkodami :p

    OdpowiedzUsuń
  12. Zazdroszczę Ci takich poranków Moni! Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  13. Różnie to bywa kochana jak wiesz, raz slow, a raz to nóg brakuje z pospiechu ;)) ale jedno jest pewne, jak te dzieci co rano są takie cudnie zaspane, ślicznie pachną i mają pyszczydła zaróżowione od snu ;)) nawet jak maja te... 24 latka ;)), Twoja Ropuszka to do zeżarcia na śniadanie wprost ! CUDO ! , patrz, fotografuj i w sercu przechowuj te poranki, bo będzie ich coraz mniej :) ja nieraz wstaje o 5 a córki juz w drodze do szkoły... pracy i Bóg jeden wie gdzie jeszcze :)
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  14. Większość poranków to dla mnie powstawanie świata, jestem skowronkiem i uwielbiam tę chwilę gdy jest cicho, twórczo i tak dobrze.... gorzej gdy trzeba budzić te małe potworki do szkoły....

    Cudne fotki słodziaka :)
    Uściski dla Skowronków :)

    OdpowiedzUsuń
  15. świetne zdjęcia ! oj każdy chciałby takie leniwe poranki :P

    OdpowiedzUsuń
  16. oj ja tez kiedys mogłam siedziec do późna i wstawałam późno , ateraz skowronek ;p Twój poranek superowy mała urocza :)
    jaka miła niespodzianka Kochana dziękuje
    a Milii gratuluje
    buziole

    dzięki za potzrepanie ;p

    OdpowiedzUsuń
  17. Hihi, ja pozostaję pośrodku ;) Bo do później nocy nie siedzę, ale też nie śpię do południa ;)) Jak na razie jest ok :) A poranki też bardzo lubię, starszak nudzi żeby wstawać ;) mały sobie guga ;) a mężulo chrapie za uchem... ;) I jest wesoło :) Twój Mały poranek ma piękną sesję :)) Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja zawsze byłam śpiochem i uwielbiam poranne sny. Od czterech lat mam jednak skowronka do którego dołączył kolejny, więc musiałam się przestawić:) Ale fakt można pokochać takie poranki, gdy budzą Cię uśmiechnięte skowronki:) A Twój skowronek śliczny:) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Gratuluje dziewczynom :)
    Ja od zawsze jestem skowronkiem, nigdy nie lubilam wylegiwac sie za w lozku, poranek to moja ulubiona pora dnia :)
    usciski

    OdpowiedzUsuń
  20. Moniś
    ja kiedyś potrafiłam siedzieć do 2 w nocy i np szyć, lub robić coś innego. Teraz potrafię położyć się też wcześniej, nawet już nie czytać do poduszki - zamykam oczy i odpływam- tak mi z tym dobrze.
    Lubię wczesne poranki chociażby za to, że przed pracą mogę spokojnie napić się kawki w domu i chociażby właśnie napisać komentarz z podziękowaniem za wygrany notesik.
    Ojjjj przyda mi się bardzo - mój stary kajet mam nadzieję, że się nie obrazi, ze pójdzie w kąt :)

    Odezwę się z pracy.

    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  21. Cześć, bardzo dobrze tu na twoim blogu, świetny wpis, bardzo świetnie się go czyta, zapewne odwiedze twojego bloga także nie raz ponieważ bardzo jest piękny w przeciwieństwie do wielu nowych blogów - Pozdrawiam Kasia :)

    OdpowiedzUsuń