" Życie jest podróżą, która prowadzi do domu "...


... także naszego, tego który łączy przeszłość z teraźniejszością, len z koronką, misterne hafty z niesfornymi kordonkami...
.. i wreszcie tego, który daje nam siłę, ukojenie, spełnienie marzeń - home about ..

poniedziałek, 28 lipca 2014

"Do­ras­ta­nie - nauka czekania.."

23 komentarze

Dziwnie jest patrzeć jak dziecko dorasta .. Jeszcze dziwniej usłyszeć "mamuś chciałabym mieć pokój bardziej nowoczesny :)) " a najdziwniej już pozbyć się części mebli z pokoju latorośli w tempie błyskawicznym i z mocno ograniczonym budżetem skręcać 2 dni ze śrubokręcikiem w dłoni nowe mebelki osobiście wybrane przez zainteresowaną :)) Dziwnie też podglądać jakie krzesło wybiera do biurka , a szczególnie , że bardzo designerskie ;)) a już pewnie najdziwniej jest usłyszeć "mamuś miałaś rację z tym łóżkiem , wygląda fajowo " :)))


Dziś tylko kilka migawek z pokoju Julaski , wiecej pokarzę gdy ściany pomalujemy na kolor (no własnie jaki pasowałby najlepiej ???) Właścicielka pokoju dywaguje między szarością , a brudnym niebieskim , ja chwilowo nie mam zdania .. Musi chyba w nowej wersji troszkę pomieszkać ..


I choć babcia nie pieje głośno z zachwytu (pozdrawiam Cię mamuś :) ja przyzwyczajam się powolutku , że moje wybory nie zawsze będą takie jak Jej .. Że moja mała dziewczynka coraz częściej będzie forsować swoje zdanie i popełniać własne błędy .. Kurczaki latka lecą ...

środa, 23 lipca 2014

"Life is a journey not a destination, enjoy the trip ! "

8 komentarze

Router naprawiony !!!! Wracam do Was Kochani z mottem na najbliższy miesiąc, rok, może na życie ??

czwartek, 17 lipca 2014

"Nie można poczuć zapachu uścisku i nie można usłyszeć przytulania. Ale gdyby to było możliwe, sądzę, że znalezienie się w objęciach bliskiej osoby pachniałoby i brzmiało jak ciepły pudding z chleba i masła .."

32 komentarze


Nawet nie macie pojęcia jak bardzo brakowało mi tych literek .. Moich do Was i Waszych do mnie oczywiście .. Nie to , że nie mam co robić z czasem i siedzenie przy komputerze wypełnia moje godziny , ale ta chwilka z kawką o świcie lub na kilka minut przed snem działała na mnie bardzo kojąco :))

Ale bądźmy dobrej myśli , jutro odbieram to małe ustrojstwo i już się boję, czy moje internetowe problemy aby na pewno się skończą, czy raczej dopiero zaczną ihihihi
Tak czy inaczej na odrobinkę osłody postanowiłam podzielić się z Wami pewnym przepisem ..
Szumnie powiedziane bo "danie" proste ogromnie i zaczerpnięte od samej Rachel Khoo , ale smakuje niebiańsko , więc jeśli jeszcze nie mieliście okazji to zapraszam serdecznie :))

Potrzebujemy jedynie :

1 jajko
1 łyżkę cukru
250 ml mleka (1 szklanka)
4 kromki chałki (Uliś to coś dla Ciebie !!) lub pieczywa tostowego
1 łyżkę masła

Rachel serwuje je z kompotem wiśniowo bazyliowym, ale u mnie wystarczyły rodziabdziane widelcem maliny z odrobiną cukru :)))

W naczyniu o płaskim dnie ubijamy mleko, cukier i jajko. W tej mieszance zanurzamy na minutkę chlebek po jednej i drugiej stronie. Na średnim ogniu podgrzewamy masło na dużej patelni i podsmażamy nasze kromeczki  2-3 minutki z każdej strony .
Podajemy jeszcze cieplutkie z malinkami i zapominamy o stosowanej diecie :)) 

Pozdrawiam Was baaardzo cieplutko .. Wasza stęskniona Monia :)))