" Życie jest podróżą, która prowadzi do domu "...


... także naszego, tego który łączy przeszłość z teraźniejszością, len z koronką, misterne hafty z niesfornymi kordonkami...
.. i wreszcie tego, który daje nam siłę, ukojenie, spełnienie marzeń - home about ..

poniedziałek, 29 lutego 2016

"Don't wait for the perfect moment. Take the moment and make it perfect .."

6 komentarze


Czasami lubię poniedziałki .. Szczególnie te nieśpieszne ..
Te, po dłuższej przerwie, kiedy wszystko wreszcie wraca na właściwe tory .. Kiedy zamykam drzwi za dziewczynkami, gotuję wodę na herbatę, zjadam śniadanie przeglądając jakiś przyjemny magazyn.. Potem przychodzi czas na pracę : zdjecia, maile, wpisy w kalendarzu : co, kiedy i gdzie ..
Jest gotowanie obiadu, rozwieszanie prania i kawa - obowiązkowy punkt programu najlepiej z choćby malutkim kawałkiem czegoś słodkiego : ) 
Z tyłu głowy zawsze klepsydra :) Najmłodsza wraca o 14.00 ! .. i telefon, gdzie poza rozmowami ulubiona muzyka ..
Jednak dużo mi do szczęścia nie potrzeba - mój minimalizm :) Witaj Poniedziałku, to będzie dobry dzień ! - Już jest  :) Tego się trzymam !

poniedziałek, 15 lutego 2016

"Są dwie drogi, aby przeżyć życie. Jedna to żyć tak, jakby nic nie było cudem. Druga to żyć tak, jakby cudem było wszystko.."

8 komentarze


                        taka myśl na dziś :)


czwartek, 11 lutego 2016

"Everything you need will come to you at the perfect time.."

16 komentarze




Wypatrzony na zakupach żywnościowych. W zasadzie to zaatakował mnie od razu na wejściu. I nie pozwolił o sobie zapomnieć, ani przy regale
z herbatą, ani w alejce z plasteliną :)  W dzień, kiedy był ostatnim nabytkiem, o który bym się posądziła :) W jeden z tych, w którym wstaje się lewą nogą i nie bardzo w zasadzie ma się chęć na dostawienie tej prawej.. W taki deszczowy i bez uśmiechu, z kupą problemów z tyłu głowy. Mam takie dni - jak każdy z Was pewnie.. Takie pełne rozczarowania i gorzkich żali, takie, w których najmniejsza pierdoła wyprowadza z równowagi na długie godziny. Takie, których nie chcę pamiętać, ale wracają w najmniej odpowiednim momencie jak bumerang .. Bukiet koktajlowy. To on był sprawcą zamieszania. Powodem, dla którego uśmiechnęłam się w supermarkecie. To on skierował mój wzrok na pastelowe donaty. I kazał wyciągnąć poduszkę w kolorze pink :) Taki drobiazg, który na kilka godzin pozwolił zapomnieć, że wstałam tą niewłaściwą nogą. W dodatku pięknie prezentuje się nawet dziś. Więc może postawię go sobie przy biurku :)) ?


A jeśli Wasz dzień jest nie najlepszy i bez humoru, zapraszam serdecznie  O TUTAJ  Może któryś z moich drobiazgów jest w stanie choć troszkę go odczarować :)) ? Miłego buszowania i samych radości !!!

Wasza M.