" Życie jest podróżą, która prowadzi do domu "...


... także naszego, tego który łączy przeszłość z teraźniejszością, len z koronką, misterne hafty z niesfornymi kordonkami...
.. i wreszcie tego, który daje nam siłę, ukojenie, spełnienie marzeń - home about ..

niedziela, 28 czerwca 2015

„Najlepszym miejscem na ziemi jest dom, w którym rodzice potrafią zrozumieć, że każdy moment i każde doświadczenie - nawet to, które wydaje się dorosłym błahe i nieważne, mają swój udział w kształtowaniu umysłu i charakteru dziecka.”













                                                                                         Cocoon Soft   BOSKA'S TEDDIES
_____________________________________________________________________________________________________________


Oj jak ciężko mi czasem o tym pamiętać :))) Choć daleko mi do matki idealnej ostatnio zdecydowanie fascynuje mnie to moje starsze dziecię .. Lubię wchodzić do Jej pokoju i przyglądać się co wkłada do jakiej szufladki, choć mniej lubię oglądać Jej codzienny już nawet nie artystyczny nieład ! Lubię gdy w czymś mi doradza, coś ze mną wybiera, gdy dyskutuje ze mną na jakiś "dorosły" temat ..
Lubię też gdy ściska się z Zulką lub uczy ją czegoś, czego to może i nawet ja powinnam :)  Lubię Jej szkolne opowieści : kto ? z kim ?
o co ?  i dlaczego ?..
I choć posiadanie w domu nastolatki czasami powoduje wzrost ciśnienia silniejszy niż poranna kawa, to ze stoickim spokojem odpowiem, że fajne to matczyne doświadczenie ..
Oczywiście pominąć muszę te awanturki z młodszą siostrą, foszki i muchy w nosie, które również są na porządku dziennym i dziwnie postępującą utratę słuchu proporcjonalną do ilości obowiązków .
Pominąć też muszę podbieranie mamusi wszystkich nowości jak kokon ze zdjecia, w którego to moja Ropuszorka wystroiła się zanim zdążyłam go dobrze rozpakować :) A musicie wiedzieć, że kokon to MÓJ największy skarb w garderobianej kolekcji !! Cieplutki i milutki, zapięty na tarasowe posiadówki i chłodniejsze domowe wieczory .. Jako sweter na spacer z sąsiadką i kawkę w ogrodzie o poranku.. Jak widać dla dzieci też idealnie się nadaje :)) Nawet na nudę :)))
Idąc za przykładem starszego ideału i Zuzolinda szybciutko podchwyciła temat :) Generalnie to chyba gołą i bosą te dziewuszyska mnie tu zostawią .. Chyba przydałby się im jakiś chłopak do kompletu ihihihihi





18 komentarzy:

  1. Cudowne światło i zdjęcia! A gazetki z półeczek to bym ci wszystkie zabrała, albo nie wprosiłabym się do Ciebie i siedziałabym z nimi na tarasie z widokiem na las, ach.... :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natuś wcale bym ich nie oddała :))) ale na tarasik zapraszam serdecznie :) nawet Ci kawkę zrobię i ciasto upiekę :))) A Ty sobie ciesz oczy i odpoczywaj :) Kurcze nie wysłałam Ci obiecanych zdjeć , ale ze mnie gapa .. Daj mi jeszcze 3 dni na zawodowe historie, a potem już wszystko nadrabiam :))) Buziak wielki

      Usuń
  2. O jakie świetne giezło okrywa Twoje córki :):)

    Ja lubię z moją córą rozmawiać o dorosłych problemach, nawet o dorosłych problemach jej koleżanek, bo te nasze nastolatki już zupełnie dorośle potrafią postrzegać świat, choć czasami to takie słodkie dzieciaki (mamoooo....przytulić.... albo oooo.... jaki ładny misio).

    A jej królestwo.... jesooooo..... jak czasem zaglądam w szuflady czy szafy to jakbym się do innego świata przenosiła, ale jakoś już mi niezręcznie grzebać w jej rzeczach....

    Uwielbiam ją :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihihihi Reniu giezło świetne to fakt :) Moja teściowa Ś.P. mówiła na takie "jebotko" albo "okryjbida" :)) a co do dzieci .. to powiem Ci , że każdy wiek ma swoje prawa i ja chyba lubię te wszystkie etapy :) no może wyłączając bunt dwulatka :)) , ale takiego bobaska małego to bym jeszcze potuliła :))) coś mi się ckni ostatnimi czasy :)))

      Buziaki dla Ciebie i Twojej Nastolatki !

      Usuń
    2. Oessooooo ja miałam bunt dwulatka, trzylatka, czterolatka, pięciolatka i do tego własny bunt ;-)

      Lubię takie nieokreślone formy w stroju jestem typowym introwertykiem, który lubi się zamotać w szale, chusty i giezła rozmaite. To taki mój kamuflaż przed światem.

      Bobaski uwielbiam.... najchętniej czyjeś, wracają mi wtedy wspomnienia moich bąbli, tego najpiękniejsze okresu w moim życiu (zwłaszcza z córą). A najbardziej lubię oglądać zdjęcia maleństw :)

      Buziaki :)

      Usuń
    3. ja to nawet takie formy uwielbiam tylko z nieco innego powodu :) Powiedzmy dyplomatycznie .. nie noszę rozmiaru 36 :)))

      a zdjęcia maleństw i ja uwielbiam ale najbardziej takie niepozowane , z mamusiami ... intymne ...

      Usuń
  3. Świetne wdziano i śliczny "wsad" :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ihihihihihihih uśmiałam się, że hej :)))

      Usuń
  4. ... na ten cocoon to mam już czas jakiś apetyt i pewnie sobie w końcu sprawię...
    ... ale dziewczynek to ja Ci szczerze zazdroszczę (mam dwóch synów:)
    pierwsze zdjęcie Twej starszej i młodszej w lustrze - cudowne!!! ... zawieś na ścianie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eryko kokonik polecam ! Jest milutki, śliczniutki i taki funkcjonalny .. mnie już po głowie chodzą nowe wzory :) a dziewczynek to i ja sobie zazdroszczę :))) i mogłabym mieć nawet trzecią :) choć i chłopcem bym nie pogardziła :))
      Zdjęcie Julaski i ja lubię ogromnie .. chyba wreszcie muszę sobie kilka wydrukować :)

      Usuń
  5. Ja jestem właśnie na etapie dwulatka z moją Hanią ;). Lekko nie jest... Przepiękne zdjęcia :)))). Cytat jak zawsze daje do myślenia. Człowiek chciałby, żeby było jak najlepiej, a wychodzi niestety różnie. Pozdrawiam Cię serdecznie :)))))
    Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihihiihi dasz radę :) Dziękuję za miłe słowa względem zdjęć i cytatu :)) i pamiętaj, że nie musimy być idealne - musimy się jedynie starać i kochać mocno nasze dzieci :))) Ściskam wieczorową porą ..

      Usuń
  6. Uwielbiam wpadać do Ciebie z kawką i czytać oraz oglądać opowieści malowane obrazem, a raczej zdjęciem. Jest pięknie. Pochłaniam każde słowo i delektuje się wszystkim. Ładnie, przejrzyście, estetycznie, a ostatnio jak pisałaś o książeczkach to,aż oczy zaswiecily mi się z zachwytu. Chyba zacznę kolekcjonować je dla swojego synka, ba nawet dla siebie. Uwielbiam takie książeczki. Uściski :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne!
    Szczególnie pierwsze zdjęcie śliczne <3

    OdpowiedzUsuń