" Życie jest podróżą, która prowadzi do domu "...


... także naszego, tego który łączy przeszłość z teraźniejszością, len z koronką, misterne hafty z niesfornymi kordonkami...
.. i wreszcie tego, który daje nam siłę, ukojenie, spełnienie marzeń - home about ..

poniedziałek, 11 stycznia 2016

"Głód jest najlepszym kucharzem.."



Kochani, dziś wpadam jak po ogień, ale musiałam podzielić się z Wami pomysłem na jutrzejszy obiad :) Szczególnie z tymi, którzy nie jadają mięska lub lubią czasem spróbować czegoś zielonego :) Przepis dostałam od przyjaciółki, zajadam od jakiegoś czasu i mogę zapewnić Was, że tak samo pięknie wygląda jak i smakuje :)) A zatem ..

KASZA PĘCZAK Z SUSZONYMI POMIDORAMI I SZPINAKIEM

Potrzebujemy:

60-100g kaszy gryczanej niepalonej lub pęczak (ja dałam pęczak)
6-7 suszonych pomidorów (ja daję 5)
4 łyżki pestek słonecznika
1 łyżka masła klarowanego
4 łyżki pokrojonej w kostkę cebuli
2 ząbki czosnku
szczypta suszonego oregano ( ja daję ciut więcej :)
2 łyżki posiekanej natki pietruszki
2 garście szpinaku

Na suchej patelni delikatnie podsmażamy pestki słonecznika, nastepnie dodajemy masło klarowane i cebulkę. Gdy cebulka się zeszkli dodajemy czosnek pokrojony w plasterki - lekko go rumienimy. Dodajemy ugotowaną kaszę i suszone oregano, smażymy chwilkę mieszając przez ok 2-3 minuty. Doprawiamy solą i świeżo zmielonym pieprzem. Dodajemy pokrojone suszone pomidorki i natkę pietruszki, smażymy minutkę. Na koniec dodajemy opłukany i osuszony szpinak i mieszamy podgrzewając aż szpnak zmięknie. Zajadamy ze smakiem, a przepis podajemy przyjaciółce lub sąsiadce :))


19 komentarzy:

  1. Coś dla mnie! Kaszę, rozumiem wcześniej ugotować?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak ugotowaną :) już dopisałam ..

      Usuń
  2. oooo właśnie takie coś za mną chodziła tylko nie wiedziałam że to to ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihihihihi cieszę sie Dorotko, że trafiłam :)

      Usuń
  3. Uwielbiam takie proste, dobre dania!!!! Wypróbuję jeszcze w tym tygodniu. Zmienię tylko - wegańsko - masło na olej. Póki co od wczoraj zajadamy z wielkim smakiem pomidorową wg Twego przepisu, Majka i Kuba zażyczyli sobie nawet ją dzisiaj na śniadanie. Co mnie zresztą ucieszyło - wyszli z domu z ciepłem w brzuszkach:))))
    Moniu, a ta ilość kaszy, którą podajesz to chodzi o już ugotowaną czy suchą? I ile mniej więcej wychodzi porcji jedzenia (nie chcę, aby komuś brakło, jak już przygotuję:)))
    Buziaki,
    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aluś ja robię ze 100g przed gotowaniem, ale jak jestem głodna to zjadam sama :))) Jak ktoś je małe porcje to wystarczy na dwie.. I cieszę się, że pomidorówka Wam posmakowała i ja ją muszę zrobić bo nie robiłam dawno. Ściskam Was mocno!! A olej myślę , że spokojnie może być , może nawet ten z pomidorków ..

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. hihihihi robiłam błyskawicznie aby zasiąść jak najszybciej do obiadu :)

      Usuń
  5. wygląda zachęcajaco, ja często robie podobne danie ale z ryzem( najczęsciej jako dodatek do miesa) ale vegańska wersja bardoz mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobiłam dzisiaj ale z farro bo pęczaku nie znalazłam i wyszło pyszne.Polecam

      Usuń
    2. to cudnie ! muszę zrobić i Twoją wersję :) Pozdrowionka

      Usuń
  6. Moniś dzieki za przepis an pewno wypróbuję :)
    buziole

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. pachnie i smakuje równie dobrze :)

      Usuń
  8. Hmmm wygląda smacznie. Dziwię się bo nie przepadam za pęczakiem... Ale tak bym sobie uszczknęła kawałeczek :)

    OdpowiedzUsuń