" Życie jest podróżą, która prowadzi do domu "...


... także naszego, tego który łączy przeszłość z teraźniejszością, len z koronką, misterne hafty z niesfornymi kordonkami...
.. i wreszcie tego, który daje nam siłę, ukojenie, spełnienie marzeń - home about ..

poniedziałek, 7 stycznia 2019

"Zamiast się nieustannie krytykować, potraktuj siebie tak jak kogoś, kogo kochasz. Aha, i jeszcze jedno : Pogódź się z tym, że każdego dnia na pewno coś spieprzysz." :)





Witajcie w Nowym Roku moje Sikoreczki :)))

Jesuuuuu jak ja bym chciała Wam napisać, że wkraczam w nowe z uśmiechem na ustach, głową pełną pomysłów i celów do realizacji ..
Ale fakt jest taki, że musiałabym skłamać :)))
Zabieram się za ten rok dość nieporadnie, można by nawet pokusić się o stwierdzenie "od dupy strony", z lekkim rozleniwieniem, jakbym dopiero brała rozbieg.
Myślę sobie trochę wieczorami, bardziej analizuję chyba, robię rachunek sumienia i drugi zysków i strat :) Nie obudziłam się rano z torpedą w siedzeniu i milionem punktów do zrealizowania od stycznia. Nosz kurde nie !
Owszem mam kilka pomysłów zawodowych, o których będę świat informować jak tylko zmaterializuję. Mam też te osobiste bardziej błahe, codzienne i takie kroki milowe też.
Chciałabym więcej czytać, regularnie ćwiczyć jogę, odgruzować angielski. Nauczyć się grać na ukulele :) Chciałabym być lepszym człowiekiem, mieć więcej cierpliwości, nie wpadać w furię o przysłowiowy "wazonik". 
Nie mam wielkich wymagań od siebie i od życia, ale ten rok mógłby być jednak choć trochę z górki, w przeciwieństwie do poprzedniego. Biec z prądem, a nie dawać po głowie jak tylko zaczynałam się śmiać.
Chciałabym zaznać spokoju, takiego przez duże S, czego i Wam życzę !!!



                                                                               I coś miłego dla ucha na Nowy Rok !

12 komentarzy:

  1. Sikoreczki cudne Moniś, u nas byłyby już pojedzone przez koty... niestety a co do celów, to wiesz, nie za wiele, max 3 proste cele dziennie tym 1 mały krok do celu dużego, a wtedy to Cię nie zniechęci,w książce "Jedna rzecz" Gary Kellera jest do dobrze opisane:) czyli stawiasz sobie 3 male cele ale jeden ten najważniejszy bo prowadzący do tego dużego zrealizuj najwcześniej, kiedy masz najwięcej chęci czyli pełen zbiornik paliwa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam je obserwować ! Pierwsza książka jaką kupiłam dzieciom po przeprowadzce na wieś to atlas ptaków, żeby były świadome kogo podglądają :0)) A nad celami pracuję, ale dopiero się uczę jak je mądrze wyznaczać.

      Usuń
  2. Heh, mam podobne plany ;) Tj. z tą cierpliwością i spokojem... Co do bycia lepszym człowiekiem poczyniłam pewne postępy w minionym roku i to daje powera - w sensie to jest to, o co chodzi w życiu, co daje mi uśmiech i szczęście, więc chcę kontynuować to i w 2019, i później :) A cytat piękny... Miałam tak właśnie kiedyś, że miałam do siebie ogromny żal, czułam, że dałam dup... całkowicie, totalnie po całości, ale wiedziałam też, że jeśli nie przełamię tego samopoczucia i pozwolę, by nade mną zapanowało, to to mnie zniszczy i nie pozwoli na nic dobrego, lepszego... Więc przytulas, wybaczenie samej sobie (Jakie to ważne!) i rozpoczęcie nowego dnia z białą kartką - taką zabieloną przez siebie samą - codziennie przecież mamy szansę postarać się na nowo... Poprawić... Naprawić błędy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My kobiety mamy często problem z mikro porażkami. Jak już coś nam nie wyjdzie, bezsensownie się za to biczujemy, a nie potrafimy złapać dystansu i jak piszesz zacząć kolejnego dnia z czystą kartką. Widać to bardzo zwłaszcza przy rozpoczynaniu diety :))) Ale wierzę, że będzie lepiej :) Ja już czynię w tej materii coraz większe postępy :)

      Usuń
  3. Dpbrego Roku Ci zyczę i 3mam kciuki , ja nie robie podsumowań i planów ...ale też bym chciała ,żeby był dobry dla mnie mimo niezbyt dobrego poczatku ;)
    buziole

    OdpowiedzUsuń
  4. O tak ja o cierpliwość modle się codziennie ! To taka walka ze sobą . Ćwiczę też trzymanie języka za zębami - bo często coś za dużo chlapnę a potem żałuję ! :) Ale i tak jestem dumna z postępów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OOO w chlapnięciu i żałowaniu to jestem mistrzynią od dziecka :))) Ale staram się , naprawdę, bardzo się staram każdego dnia :))) Czasami jednak z mizernym skutkiem :)))

      Usuń
  5. Nikt nie jest doskonały Kochane! trzeba sobie dać troszkę przyzwolenia na błędy byle tylko nie krzywdzić innych :) A siebie kochać i doskonalić! Miło tutaj! Pozdrawiam Pola :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się w 100% Mam wrażenie, że głównie młode mamy wpadają w pułapkę "doskonałości", która zostaje im niestety na lata. Ten wirtualny mit mamy idealnej, która nic tylko bawi się i rozwija własne dzieci, ma zawsze błysk w domu i uśmiech od ucha do ucha. A wystarczyłoby wewnętrzne przyzwolenie na drobne błędy i odrobina zdrowego egoizmu. Pozdrawiam ciepło !

      Usuń